• Wpisów: 89
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 17:03
  • Licznik odwiedzin: 33 422 / 2395 dni
 
tosia606
 
  Minęły dni ,miesiące i dalej spotykałem się nocami z Tosię. Tego dnia było inaczej. Czekałem na nią. O 20:00 weszła do mojego pokoju i usiadła ze smutną miną. Objąłem ją ramieniem.
- Co się stało? -zapytałem.
- A nic. Nie ważne. -odparła spoglądając w podłogę.
- Ej ,no przecież widzę. Co jest?
- Może to głupie ,ale chciałabym znów obudzić się tak po prostu ,wyjrzeć przez okno i zobaczyć słońce. Jak świeci. Ludzi ,którzy są szczęśliwi. Chcę tak po prostu szczęśliwie żyć i się zestarzeć. Ale to tylko głupie marzenie.
- Chciałbym coś zrobić ,ale ...czekaj już wiem! -krzyknąłem. - Czy mogła byś przyjść jutro. Załatwię to ,okey? -pokiwała głową i wyszła. A ja położyłem się i zasnąłem.
SEN
- To czego ode mnie znów chcesz? -zapytał anioł.
- Przywróć ją. -nakazałem.
- Nie mogę. Prosiłeś i spełniłem twoją prośbę ,ale mówiłem ,że nie wróci do normalnego życia. -westchnąłem i wpadłem na kolejny pomysł. Był nie przemyślany ,ale dobry.
- Przywróć ją ,uśmierć mnie. Za ja nią. Taka mała wymiana. -spojrzał na mnie z troską ,ale i z zażaleniem.
- Naprawdę tego chcesz?
- Dla niej zrobię wszystko. -odparłem pewny tego co mówię...
  Kolejnej nocy znów przyszła. Tylko nasze role się zamieniły bo to ja byłem podłamany. Usiadła obok mnie i spoglądała w moje zasmucone ,pełne łez oczy.
- Tak bardzo Cie kocham. -nadchodził ranek musiałem jej to jak najszybciej wytłumaczyć. - Kochanie ,będziesz żyć. -trochę dziwnie to ująłem ,ale nie wiedziałem jak mam to powiedzieć.
- Ale jak? -słońce już wschodziło.
- Mówiłaś ,że chcesz znów normalnie żyć ,ale ...
-Ale co?
- Nie spotkamy się już więcej. -w jej oczach pojawiło się przerażenie. - Obiecaj mi dwie rzeczy ,że nie będziesz sobie mną zawracać głowy. Masz żyć jakbyś nigdy mnie nie spotkała. Cieszyć się życiem. -moje ciało zaczęło być nie wyraźne. Pocałowała mnie. Nasz ostatni pocałunek był cudowny ,ale zarazem okropny bo ostatni.
- Obiecuję. -dotknęła mojej twarzy. Nagle poczułem ...praktycznie to nic nie poczułem.
OCZAMI TOSI
  Widziałam jak zniknął ,a nic z tym nie mogłam zrobić. Chciałam by był tu ze mną by mi pomógł. Wolałam znów umrzeć niż cierpieć bez niego. Mój świat się zawalił. Siedziałam wpatrując się w miejsce gdzie godzinę temu siedział. Nagle jak poparzona pobiegłam do łazienki. To było chyba jakieś zatrucie pokarmowe.
3 MIESIĄCE PÓŹNIEJ
  Mój brzuch stawał się coraz większy. Nie wiedziałam co mam do cholery zrobić. Nie było przy mnie osoby którą kochałam. Byłam przerażona. (  m.onet.pl/(…)6a46eaf2b4635463ea0ea633a1e4a8ce.jpg… )
10 LAT PÓŹNIEJ
- A tata mnie kocha? -zapytała.
- Jestem tego pewna. -uśmiechnęłam się. -A teraz zmykaj na dwór. ( 2.bp.blogspot.com/(…)1a43eab6badb0915f96f2ba.jpg… )
  Ubrała buty i wybiegła z domu. Poszłam do swojego biura i usiadłam przy biurku. Otworzyłam szufladę i wyjęłam z niej zdjęcie. Spojrzałam na nie i z moich oczy zaczęły płynąc łzy. To zdjęcie towarzyszyło mi całe życie. Obiecałam mu ,że o nim zapomnę ,ale nigdy nie było takiej chwili. Musi mi to wybaczyć. Zawsze go kochałam i zawsze będę... ( i3.mirror.co.uk/(…)Louis%2BTomlinson%2Bof%2BOne%2BD… )
                                                             KONIEC
------------------------------------------------------------------------------------------------------
To już koniec ,ale mam nadzieje ,że mnie nie opuścicie. Będę pisać nowe opowiadanie. Mam nadzieje ,że wam się spodoba.
                                                                              Tosia

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego